Stanie się długim i ciężkim konaniem.

O! patrzaj na mnie — ta złocista zbroja

Dzikiego Klefta nigdy nie stroiła,

Zmieniłem szaty — tyś serce zmieniła.

Winnaś wyczytać na pobladłym czole

Myśli ukryte i obecne bole,

I wszystkie zbrodnie — a żądasz wyrazów!

Tak jak wędrowiec wśród grobowych głazów

Nie umiesz czytać napisów cmentarza?

Więc poznaj Lambra, jak ludzie poznali...