Lilla Weneda
Tragedia w pięciu aktach
OSOBY:
- LECH
- GWINONA, żona Lecha
- LECHON, KRAK, ARFON, synowie Lecha
- DERWID, król Wenedów
- LILLA WENEDA, ROZA WENEDA, córki Derwida
- POLELUM, LELUM, synowie Derwida
- SYGOŃ, GRYF, Lechici
- ŚWIĘTY GWALBERT
- ŚLAZ, jego sługa
- DWUNASTU HARFIARZY, DWUNASTU WODZÓW — Wenedzi.
- Orszak dziewic Gwinony. Rycerze Lechici.
Z czasów bajecznych. Blisko Gopła.
Do autora Irydiona1. List II
Kochany Endymionie2 poezji, drzemiący w cieniu gajów laurowych, z lekkością i ciszą letniej błyskawicy przedzieram się przez czarne liście drzew nieśmiertelnych i trzema błyskami budzę ciebie ze snów niespokojnych. Wstań! wstań, mój Endymionie, tajemniczej Muzy kochanku, i postąp krokiem ku mnie, a napotkasz nowy gaj fantazji, zielony sosnami teatr; bo oto dla ciebie jedynie, mój drogi, wybudowałem nową scenę, sprowadziłem duchów aktorów i rozłożyłem na leśnej murawie biegającego po świecie kolportera małe bogactwo. Odeszlij3 mnie z nowym zarobkiem przyjaźni, ze łzą, jeżeli można, z pochwałą, jeżeli można, a będę spokojny na wieczność.
Obudź się! obudź, rzymski, w złotej zbroi, z ognistym pancerzem rycerzu! Nowe mary stoją przed tobą: oto jest wzgórze okryte zieloną murawą, na wzgórzu stoi dwanaście druidycznych kamieni i trzynasty tron z omszonego granitu; oto wzgórze ukoronowane wieńcem dwunastu białowłosych harfiarzy, zewsząd jakby morzem czerwonego połysku oblane... to straszne wzgórza zwierciadło — to krew narodu... Śpiew dwunastu harf rozlega się nad ludem umarłych i wbiega w puste, szumiące lasy sosnowe, wołać nowych na zemstę rycerzy. — Czy ci nie smutno?
Oto jest rycerz z dwojgiem serc, z mieczem jedynym, z Tella4, z Kastora i z Polluksa5 złożony; rycerz, którego jedna połowa jest tarczą, a druga śmierci żelazem — wódz mający dwie dusze i dwa ciała; nieszczęście narodu; przeznaczenie dowodzące potępionemu przez Boga ludowi... Wódz z dwojakim i nieśmiesznym już więcej nazwiskiem: oto stoi na stosie ostatecznym jako posąg przyszłości. — Czy go widzisz?
Oto wróżka, która zabrania harfiarzom rozpaczy, a jednym strasznym i mściwym czynem zajęta, stąpa po sercach ludzkich, kruszy je pod swymi nogami. Eumenida6 Eschylowska7 krzycząca: „Zwycięstwo! sto serc ludzkich za zwycięstwo!” — Czy się nie wzdrygasz?