Gwinona, każ mu spuścić łuk, na Boga!

Bo go tu zetnę szablą jak makówkę.

Cóż to?... czy ojciec jest tu u was niczym?

Spuść łuk! bo łebek ci ukręcę — spuść łuk!

GWINONA

Spuść łuk, mój Kraku, papa tobie każe. —

Cóż to tak gniewny, mój człowieku? cóż to?

LECH

Mam się nie gniewać? ja mam się nie gniewać,

Kiedy tu widzę moje własne dzieci