Odwagi. Gdybym wiedział, że ze zbroją

Spadają na mnie takie obligacje,

Byłbym nie tykał jej... ani tych rzeczy,

Które rycerza są... Co widzę? Chryste!

Pan mój dawniejszy prosto w bramę dąży.

Wyda się kłamstwo... po radę do głowy...

Słychać stukanie do drzwi. — Ślaz otwiera drzwi i ujrzawszy ŚWIĘTEGO GWALBERTA zatrzymuje go halabardą u wejścia.

Ktoś ty?

ŚWIĘTY GWALBERT

Domowi temu niosę pokój.