Pokazała się — ukląkłem, a ona:

„Idź, bo stary Derwid kona,

Córka jego, mój gołąbek,

Z bolu umiera”.

Tak mówiąc, w tęczy się rąbek

Owinęła postać święta,

I uniosła ją anielska sfera

Z tęczą, z gwiazdami, z tysiącem promieni.

ŚLAZ

Czemuś nie nabrał tych gwiazd do kieszeni?