LECH
Patrz no, Sygoń,
Włos mu wygląda siwy spod szyszaka,
Króciutkie nogi w łapciach spod puklerza,
To jakiś możny diabeł, możny diabeł. —
O! czarowniku, jeżeliś ty Salmon,
Po śmierci w ciało ubrany diabelskie,
To na kawałki potnę twoje ciało,
Aż dusza twoja w ogniu gorejąca
Nie będzie miała w co się ubrać — broń się!