Pół rycerzy od piorunów zginie, pół od miecza.

Wódz dwie głowy mieć będzie, jedna człowiecza,

Drugą głowę trupią wódz mieć będzie.

Ja ostatnia zostanę żywa,

Ostatnia z czerwoną pochodnią:

I zakocham się w rycerzy popiołach,

I popioły mnie zapłodnią,

A swatami będą dęby z płomieniem na czołach,

A łożem ślubnym będzie stos rycerzy.

Kto konając we mnie uwierzy,