O! Lechu, jeśli mój syn biedny zginie,

To w dzień i w nocy będę ci krzyczała:

Tyś syna twego zabił cierpliwością!

Ja wtenczas będę w wyrzutach cierpliwą,

Cierpliwie będę ci kąsała serce;

We mnie ty zbrzydzisz cierpliwość; — O! kacie,

O! kacie twego nieszczęsnego syna!...

Ach! Boże, daj co gryźć mojemu sercu,

Bo ja bym teraz serce męża gryzła.

Ja wiem, co powiem: Lechu! — jesteś tchórzem!