DERWID

Jęczy!... Gdzie moja harfa?... czy to mara,

Czy to duch mojej harfy rozpłakanej

Stoi przede mną w promieniach; i skrzydła

Roztworzył, jakby z płaczącymi jęki

Już odlatywał do nieba... Ha!...

Lilla znów porusza struny.

I znów.

Słyszycie! harfa jęknęła... słyszycie?

O! dajcie, niech ją obejmę w ramiona!