Usta mu krwawią. — O! struny! o! struny!

Wy nie jesteście córkami. — Królowo,

Widzisz, mój ojciec wybrał; lecz jeżeli

Myślisz ty, pani, że ja teraz płaczę

Dlatego, że mnie ojciec mój porzucił:

O! bądź przeklęta za tę myśl! — To radość

Wyrywa z oczu moich łzy, to radość.

Niechaj nikt ojca mojego nie sądzi.

Dzisiaj karmiony starzec lilijami

Mnie tak całował w usta i we włosy,