Klęka przed ojcem.

Ojcze! błogosław mi — może nie wrócę —

Ale ci lutnię twoją przyszlę złotą;

A jeśli jaka struna z najmaleńszych

Zajęczy, kiedy zagrasz pieśń tryjumfu,

Pomyśl, że struna ci ta przypomina

Najmłodsze dziecko i uderz ją ręką,

Niechaj nie płacze.

Wstaje i do Ślaza mówi.

Chodź ze mną, człowieku,