Ha, pioruny biją.

Jakby się walił świat — Straż przednia pierżchła,

Hej! miecz Rolanda...

Wchodzi Gwinona w żałobie.

Moja czarna żono —

Siedź w zamku... i każ wieżycom na czole

Położyć gwiazdę z ognia — ile razy

Pioruny zgasną, a we krwi utonę,

Wypłynę z koniem ku twemu ogniowi.

Pocałuj dzieci. — Uśpić je musiało