Na waszych czołach napisane krwawo

Życie trzydniowe. — Cóż! — czemu tak bladzi?

Któż tu jest kłamcą? los? czy ja? czy rozpacz,

Która niechcących umrzeć oszukała? —

Gołębie serca! o! jak wam leniwo

Do kończącego wszystko grobu! — Trzeba

Was było wszystkich oszukać i śmierci

Pędzić, jak białą trzodę owiec, w gardło.

Nie dosyć jeszcze?... o! wy, moje włosy

Wyrwane, w garść się wężów przemieniajcie