Litośniejszymi są pioruny złote,

Bo tylko sosnom serca rozdzierają.

Na toż to matkom dzieci swe hodować,

Aby z nich były kiedyś takie jatki?

Każdy trup tyle wart, ile kosztował;

Spytaj się matki, niech oceni trupa —

Zlękniesz się... gdybyś zapłacił, co mówi,

Mogłaby kupić za zmarłego syna

Żywe królestwo, gdzie są milijony

Synów i matek...