Rozhartowany będę i pokorny?

Sprobuj, czy ze mnie co więcej wyciśniesz

Nad krew, co będzie przeciw tobie świadczyć

Przed mymi ludy. — Nie, ja nie mam ludu!...

Lecz po narodach już wymordowanych

Jeszcze zostaje jakaś moc, przed którą

Ty musisz bladnąć, i ciągle twe lica

Strupiałe nową krwią farbować musisz:

Weźże krew moją do twej gotowalni42,

Czarna kobieto, i co dnia jagody43