Mój ojcze,

Tobie wydarto oczy! — Czy zupełnie?

Czy ty zupełnie mnie nie widzisz, ojcze?

Poczekaj, krew ci obetrę włosami,

I nigdy moich włosów nie obmyję;

Lecz je rozpuszczę do ziemi czerwone,

I w tej koszuli okropnej uklęknę

Skarżyć się Bogu. Ojcze nieszczęśliwy!

O! srodzy ludzie! o! ludzie okrutni!

Pani! ty jesteś niewinna? co — prawda?