Na czarnym koniu, Salmon twój kochany,

Ujrzawszy wzgórze, na którym dwunastu

Stało Derwidów, z harfami złotymi,

Tak, że z tych starców i z harf pagórkowi

Była korona, rzucił się z dobytym

Mieczem na owo wzgórze Salmon młody

I nie znajdując żadnego oporu,

Króla Derwida wziął za siwą brodę

I ciągnął z tronu kamiennego gwałtem.

Gdy oto nagle — harf złotych dwanaście,