Ale twój głos był tkliwszym, smutniejszym niż słowa,

Pozwól mi dziś pozostać... jutro się oddalę.

MARIA

z ironią.

Zostań! Zostań! Dziś możesz pozostać bez grzechu,

Dziś bal na dworze, maski napełnią te sale,

Ja sama się ubiorę jak królowa śmiechu;

Przyjdź więc... tam nowe z nami będzie pożegnanie,

Przyjmiesz je, choć ze śmiechem, z ust śmiechu królowej.

RIZZIO