powstając.

Stój, Duglasie! Skądże ta odwaga?

Ty w komnacie królowej! Czy gardzisz królową?

Stój! stój! Duglasie, odejdź! Królowa cię błaga.

Nie!... mogę rozkazywać... Precz! Odpowiesz głową!

Rizzio! Chodź do mnie.

DUGLAS

Próżno wołasz go do siebie,

Duglas trzyma go w dłoni, nie uniknie zgonu.

Do Rizzia.