Nie wiem — jutro może?
HENRYK
Ty mnie tak zimno żegnasz? Czyliż świeże śluby
Przebaczenia, miłości, znikły między nami?
MARIA
całuje go w czoło
Bądź zdrów!...
HENRYK
z przerażeniem.
Tak mnie zimnymi dotknęłaś ustami,
Nie wiem — jutro może?
Ty mnie tak zimno żegnasz? Czyliż świeże śluby
Przebaczenia, miłości, znikły między nami?
całuje go w czoło
Bądź zdrów!...
z przerażeniem.
Tak mnie zimnymi dotknęłaś ustami,