Henryk kona...
MARIA
zrywając się z przed ołtarza.
Co mówisz? Henryk teraz kona?
A ja się modlę?
BOTWEL
zdejmując lampę.
Śpieszę, niech ślad zbrodni zginie.
MARIA
O Botwelu! Botwelu! To lampa święcona...
Henryk kona...
zrywając się z przed ołtarza.
Co mówisz? Henryk teraz kona?
A ja się modlę?
zdejmując lampę.
Śpieszę, niech ślad zbrodni zginie.
O Botwelu! Botwelu! To lampa święcona...