Gdyby miał, ulitowałby się tysiąc razy.

Do wojewody.

O! Panie, ja niewinna! Ja bez żadnej zmazy,

Lecz patrzaj, co ty robisz tu z sercem kobiety?

Patrz! Twój syn do ust kładzie pistolet nabity;

On nie może wytrzymać udręczenia mego,

On się chce zabić, panie.

WOJEWODA

A wiesz ty dlaczego?

Do ust włożył pistolet i za śmiercią dyszał?