KRÓL

A! To, święci ojcowie, jakby powieść gminna,

Mury jęczą — trudno tu strachom nie dać wiary...

Coś mi się bardzo kręci wojewoda stary.

Żona jego zniknęła — może tu zamkniona.

Wojewoda wchodzi z Amelią

WOJEWODA

A ot mi, królu, zmartwychwstała żona.

KRÓL

Lecz tam jęk słychać było, przeniknął mi kości.