Do szabel, mospanowie.

WOJEWODA

Moja w pochwie leży.

Kazałem zaszpuntować gardła mych moździerzy.

Ja się nie oprę siłą; tylko w moim dworze

Nieprzestąpiony jeden próg tobie położę...

Próg dla królewskiej nogi.

KRÓL

Ba — gadzino dumna!

Wojewoda wychodzi do bocznego pokoju i wraca, niosąc na ramionach trumnę syna, którą w drzwiach stawia poprzek.