Kładzie trumnę na środku sali.

MAZEPA

na przedzie sceny sam z sobą gada, Wojewoda zaś nad trumną, stoi i daje rozkazy.

Zostałem się więc teraz królewskim okupem.

Stary zda się, że nie dba, ani na mnie patrzy.

Lecz się w nim żółć gotuje strasznie, coraz bladszy,

Coś żuje, jakby zemstę żuł.

WOJEWODA

Hej! Panie Chmara.

Wchodzi Chmara i słudzy.