Waszmość mi pozwoli,

Że zostawię samego, jest to dom niedoli,

Ot zostawiam waćpana z nim.

Pokazuje na trumnę syna i do niej mowę obraca

A wstanże, śpiochu!

Wstańże i baw. Co, nigdy już? Nigdy! Garść prochu!

Kilka desek i wszystko!

MAZEPA

na stronie.

Biedny stary.