Ja ci ją przyślę.

Wychodzi.

SCENA IV

MAZEPA, później AMELIA.

MAZEPA

Boże! O jakże mnie ranią

Słowa tego człowieka, próżno — cierpieć muszę.

Warto by też i na śmierć przygotować duszę,

I pomodlić się Pannie Najświętszej przy trumnie.

To potem czoło moje będę nosił dumnie,