Z szablą dobytą — i wnet, nuż rąbać na ślepo;

Krzycząc: podły Mazepo! tchórzu ty Mazepo!

Nie będziesz ty mi więcej po księżycu łaził.

MAZEPA

I król go nie zabiłeś?

KRÓL

On mnie nie obraził,

On waści lżył — a mnie co do tego, mospanie?

MAZEPA

Lecz on ranił królewską dłoń — i znak zostanie.