Jak mnie tu widzisz w zbroi, przysięgam na Boga,

Że słowa posła mymi nie były słowami.

Widzisz we mnie rycerza! widzisz we mnie wroga!

Po takiej czarnej zdradzie już zdrada nie plami,

Będę działał podstępnie i walczył otwarcie,

W twoim zamku podniecę zdrady i pożary,

Za morza pójdę błagać o zemstę — o wsparcie.

Płaszcza tego nie zrzucę, aż na twoje mary

Rozścielę go całunem — i w wieczór i rano

Dodam jedno przekleństwo do moich pacierzy;