Pójdę, może mnie nocy powietrze ochłodzi.

Zawsze skarga tysiące wyrazów natrąca23.

Nadtom długo wyrzekał na mój los ubogi,

Naprawię go, gdy w żmudzkie uderzymy rogi.

Wychodzi z LUTUWEREM.

SCENA II

Przedsienie gmachu. ALDONA, leży bez czucia na ziemi. HEJDENRICH wchodzi.

HEJDENRICH

podnosząc ALDONĘ

Ha! cóż to za dziewica? padła na marmury