Kona.

MINDOWE

Skonał... zimny... Patrzę na twarz bladą,

I zamiast starca rysów z uwiędłym wyrazem

Widzę rysy dziecięcia; wychowani razem,

Ja go dzieckiem widziałem. Dziś go na stos kładą.

wchodzą żołnierze

Litwini — nieście za mną Lutuwera zwłoki

Do zamku Nowogródka. Tam wznieść stos wysoki.

Odchodzi, dając rozkazy, za nim wynoszą ciało LUTUWERA.