MINDOWE

Matko! próżna ucieczka, w każdej zamku bramie

Widzę, błyszczą z daleka buntowników zbroje.

Jak tygrys w klatce, chyba mury te rozłamię.

Nigdym się nie bał śmierci — teraz się nie boję,

Lecz rozpacz ogarnęła, wściekłość mnie porywa.

ROGNEDA

O synu mój! nie umrze ten, kto Bogów wzywa,

I kto z ufnością boskim wyroczniom zawierza.

Słuchaj.... nie możesz zginąć jak z ręki rycerza,