Tam pod wiary promieniem złote rosną kwiaty.
ALDONA
Źle się zgadza blask złota z żałobnymi szaty.
Miałam męża, mam męża; jeśli jeszcze żyje,
On się tuła po świecie. Przysięgłam mu wiarę,
Nigdy korona moich skroni nie okryje.
Ale wdzięcznie przyjmuję papieża ofiarę.
Czuję, wkrótce z tym zimnym rozstanę się światem,
Ten kwiat niezwiędły będzie mym śmiertelnym kwiatem.