Śmierci Krzyżaka mszczą się wszyscy krzyżownicy,
A ja, nim z nimi zerwę, chcę ażeby wprzódy
Rozeszły się ich wojska z litewskiej granicy;
Chcę, żeby się wprzód Rusi rozprószyły tłumy,
Które jak czarne chmury ponad Litwą wiszą.
Potem u siebie rogi litewskie usłyszą,
Teraz niechaj rozsądek trzyma miejsce dumy.
LUTUWER
Gdybyś posłuchał, królu, co radzi to serce,
Tobyś wszystkich Krzyżaków zebrał w dolnej sali,