Wyjdź...

DOWMUNT

O Boże! ona myśli, czuwa,

I tak jak śpiąca związać nie może wyrazu,

I myśli ją odbiegły. — Słuchaj! czyś ty z głazu?

Dwa słowa! imię moje!... Szalony! szalony!

Oto mi czoło ciemna przyłbica okrywa.

Postać kradnie płaszcz czarnym krzyżem naznaczony,

I jakże poznać mogła?...

odkrywa przyłbicę