Tęczy porannej !

A pod nią mgła

Z ognia i szkła

W skrze nieustannej

Bałwany wznosząca,

By znieść ją z miesiąca,

Z gwiazdami złotemi

Postawić na ziemi,

Ogłosić królową,

Piękność z płomieniem w sercu, z gwiazdami nad głową.