To nie buntu próżna mara,

To nie chmurny lot Ikara,

Gdzie zasługą upaść z chmur!

To nie na słońc, gwiazd granicy

Z kochankami mdlejąc latać,

Włosy splatać i rozplatać,

Tchnienie tracić w błyskawicy;

Ale twardo, ale jasno

Śród narodu swego stać,

Myślą bić, chorągwie rwać,