Choć suszyli ją i klęli.

I dlatego, żem się umiał

Pohamować — być nad zgraję —

Wichr przeleciał i wyszumiał,

I legł martwy... a ja wstaję;

Bo ojczyznę mą w łańcuchu

Widząc, miałem tę pokorę,

Żem żadnego nie klął ruchu...

Czuł gorących — bo sam gorę,

Modlił się o czasy nowe