Przez nas czyń Twoje czyny!

Niechaj się Twoje imię na wysokościach święci,

Niech się święci trzy razy!

Abyśmy już nie byli z ksiąg żywota wyjęci

Dla naszych ran i zmazy.

Wspomnij, cośmy cierpieli pod chłostą tych mocarzy,

A duchaśmy nie dali;

Nie poznaliby ojce naszych bolesnych twarzy,

Gdyby z grobowca wstali.

Gdyśmy cierpieli mocno, wołaliśmy do góry,