Gdy spojrzałeś w ludu oczy,

Rzekłeś, że z nich rzeź wyskoczy!

A kto inny jest — niż gmin?

Nie tak — nie tak, mój szlachetny,

Bo czyn ludu nie piosenka.

To nie w herbie z mieczem ręka,

To nie ród imieniem świetny,

To nie pieśni próżny twór,

To nie buntu próżna mara,

To nie chmurny lot Ikara,