Pielgrzymowi, który od nich

Bierze ogień i kolory,

Gdy już gwiazd dochodzi wschodnich.

Taką była dawniej dana

Poetyczna karm dla ludu,

Objawienie pełne cudu;

Myśl, jak mara niespodziana,

Z piersi naszej wychodziła

Na kształt gwiazdy lub miesiąca,

Narodowi dźwiękiem miła,