Nowe fale — rzeki Boże;

Do zbolałych serc nie wnika,

Gromu ludu nie ma w dłoni,

Ale w uszy formą dzwoni,

Albo dzwoni — albo syka.

Jego dźwiękiem, jego mową

Nie odetchnie pierś szeroka,

Nie pomyśli jego głową,

Skier nie weźmie z jego oka;

Tylko nędzne ujrzy płachty,