Jako na się wkładając różne, piękne twarze,

Po globie się szukały, aż z błąkań się onych

Stanie powieść harmonii pełna nieskończonych,

Jednością oświecona wywodną — jak słońcem...

Wy mi więc bądźcie czynów początkiem i końcem!

Budujcie!... Niech was forma ukorzona słucha,

A wy budujcie wszystko przez Ducha — dla Ducha...

II

Po upadku was biorę... Oto już wygnani

Jako Duchowie, w łonach form wypracowani...