Jako jaskółka z oczu wylatuje...

Ja, Trójca, Król-Duch — w szafirowe morze

Leciałem, bracią wezwawszy ku sobie — —

Bo na początku był Bóg — a my, duchy,

W Słowie... a Słowo mieszkało u Boga

I było Bogiem — — —

Genezis z Ducha

Modlitwa

Przedmowa

Dzieło to jest owocem dwuletniego stanu nadzwyczajnej egzaltacji i myśli — ciągle przez ów czas zwróconej ku Bogu i ku źródłom Wiedzy — napisane jednym ciągiem pióra, jednym tchnieniem modlącego się ducha, ale rozważone głęboko, a często dyktowane wyraźnie przez samą świata i form widzialność. Uchybi może formą, ale bronić się będzie prawdą i jednością idei, wszystko tłumaczącej. Wszelka więc niedoskonałość formy na pisarza spadnie i będzie mu wieńcem cierniowym: aż prawda, siebie samą broniąca, i pamięć późną pisarza obroni4.