I domki wczora tynkowane świeżo,
Niechaj to wszystko różnorodnie wsięka
W jedną podstawę — pożegnaj się z wieżą
I z dzwonnicami, któreś sobie roił,
A jeśliś domki pobudował, spoił
14.
I sobie całą ułożył strukturę —
Zanieś to wszystko — wyobraźni okiem —
Na szmaragdową cyprysami górę,
Przylep do skały... jeszcze pod obłokiem,