19.

Oczy po takim ciągłym wniebowzięciu

Patrzą w obłoki... a klasztor przed nami,

A mnichów trzystu sześćdziesięciu pięciu

W błękitnych szatach, z czarnymi brodami,

Snuło się w słońca złotego odbłysku

Jak rój komarów lub mrówki w mrowisku,

20.

Lub jak rój pszczelni — bo tak doskonale

W plastrze tynkowym porobił komory,