Budząc się, widma spłoszyłem niesforne.
Słońce błyszczało przez szyby klasztorne.
35.
Lubię, gdy cichy promień słońca strzeli
W ciemną altanę lub na sklep, gdzie prix fixe367
Błyszczą klejnoty, lub do księżej celi
Złotym promieniem lecąc na krucyfiks —
Albo na rzymskich kościołów mozaiki,
Lub na błękitny dym rzucony z fajki.