Nim przywyknę widzieć dachy

Zamiast płócien, palm i nieba,

Mój Eustachy.

Lecz ty wyrwiesz mnie z letargu...

Ty pomieszasz róż zapachy

Księgarskiego wonią targu,

Mój Eustachy.

Będę tobie wdzięcznym za to,

Przypomnisz mi kraj i Lachy

Zniechęceniem, troską, stratą,