393. płachty ohydne — wady Polski szlacheckiej, które tak niszczą Polskę, jak koszula Dejaniry ciało Herkulesa. [przypis redakcyjny]

394. w styksowym wykąpana mule — oczyszczona z dawnych wad przez śmierć — upadek. Styks — rzeka w greckiej krainie zmarłych. [przypis redakcyjny]

395. Że taki wielki posąg z jednej bryły — Słowacki za pierwszy warunek wielkości Polski uważał zgodę wewnętrzną, która miała zapewnić jej siłę. [przypis redakcyjny]

396. hartowny — hartowany; odporny. [przypis edytorski]

397. Pawiem narodów byłaś i papugą — stroiłaś się jak paw w piękne zewnętrznie, ale w gruncie rzeczy bezwartościowe „błyskotki narodów”, które naśladowałaś bezmyślnie jak papuga, zamiast pielęgnować idee zrodzone z własnej „duszy anielskiej”. [przypis redakcyjny]

398. Mówię, bom smutny i sam pełen winy — poeta nie występuje wobec narodu jako sędzia wyższy od innych, ale jako jego członek, odpowiedzialny za wszystkie winy. Własną winę upatrywał Słowacki przede wszystkim w niewzięciu udziału zbrojnego w powstaniu listopadowym. [przypis redakcyjny]

399. Jedyny syn Prometeusza — Słowacki w odpowiedzi Ropelewskiemu na jego ostrą krytykę napisał: „Polska teraźniejsza podobna jest do Prometeusza, któremu orzeł wyjada nie serce, lecz mózg i rozum”. Teraz ten sąd powtórzył, nie dbając, że popełnia dwie nieścisłości; Prometeuszowi sęp wyjadał nie serce, ale wątrobę, oraz Polska przedstawiana stale przez niego jako postać niewieścia, tu jest identyfikowana z Prometeuszem — mężczyzną. [przypis redakcyjny]

400. łęk — tu: łuk. [przypis edytorski]

401. Pieśń VIII (Koniec) — Koniec Pieśni VIII. Po wypowiedzeniu pełnych bólu oskarżeń pod adresem Polski zwraca się Słowacki do matki, do sławy i śmierci, przed którymi chce wyśpiewać w dalszym ciągu ból swojej duszy, powodowany raczej względami osobistymi. [przypis redakcyjny]

402. tę trzecią mam... co mi jest matką — za trzecią matkę uważa, zdaje się, śmierć. [przypis redakcyjny]