433. żaglów — dziś popr.: żagli. [przypis edytorski]

434. wstrzęsła — dziś popr.: wstrząsnęła. [przypis edytorski]

435. jękła — dziś popr.: jęknęła. [przypis edytorski]

436. porze (daw.) — pruje (fale itp.), przecina. [przypis edytorski]

437. Pireus — miasto portowe w Grecji, główny port starożytnych Aten, położony ok. 10 km na płd.-zach. od centrum miasta. [przypis edytorski]

438. Temistokles (ok. 524–459 p.n.e.) — polityk i wódz ateński, twórca potęgi morskiej Aten, główny autor zwycięstwa Greków nad Persami pod Salaminą. [przypis edytorski]

439. Kserkses — król perski pobity pod Salaminą. Przyglądał się on istotnie działaniom wojennym z wysokiego tronu ustawionego na górze. [przypis redakcyjny]

440. rozpaczny (daw.) — rozpaczliwy. [przypis edytorski]

441. Fragment — fragment pisany na grobie Chrystusa w Jerozolimie jest dowodem wielkiej zmiany w życiu wewnętrznym Słowackiego. Poeta porzuca pojawiające się często w Podróży na Wschód tony buntu i dumy osobistej na rzecz „serca czystego” i wartości pozagrobowych. [przypis redakcyjny]

442. Do Teofila Januszewskiego List do Teofila Januszewskiego pomieścił poeta na początku Pieśni V Podróży na Wschód. Ponieważ pisanie wiersza czysto sprawozdawczego, podobnego do rysunku czy obrazu oddającego tylko cechy czysto zewnętrzne obserwowanych widoków, sprawiało poecie duże trudności, opracował go aż w dziewięciu redakcjach. Jeden z wariantów brzmiał: „Znów się wyzłocił miesiąc na błękitach,/ Podobny owej Dyjany koronie,/ Co się paliła na Wulkanu szczytach/ Dla nas, siedzących cicho na balkonie/ Gdzieś w Neapolu, gdzieś na Świętej Łucji.../ Pamiętasz? — Takie uczucie nie wróci/ Ani zbieg takich wspomnień w jednej chwili/ Z takim księżycem.../ By na tym samym nawet usiąść ganku.../ Lecz wracam jeszcze do tego księżyca,/ Który nam wschodził z Wezuwiusza szczytów,/ Do tej kolumny, co się kładła gnąca/ Na lazurowym obrusie błękitów,/ Do tego Golfu (pamiętasz).../ Dziwnie pomyśleć, że ktoś w Neapolu/ Po nas wziął widok księżyca i ganku/ I dzisiaj — pomyśl — czy to sen znikomy,/ Czy myśmy razem siedzieli na ganku,/ Patrząc na księżyc i na sine domy/ Łucji wybrzeża, i na ciche morze,/ Które się kładło przy złocistym wianku/ Białych sklepików...” Prawdopodobnie pod wpływem uwagi Januszewskiego, uczynionej we Włoszech, iż poezje Słowackiego są za trudne i szlachta ich nie zrozumie, poeta sili się na łatwość. Z tego powodu wprowadził stylizację chłodną, obiektywną, przypominającą utwory pseudoklasyczne z XVIII w. [przypis redakcyjny]